|
Okres przedwojenny Polityczne środowisko chrześcijańskich demokratów nie zajmowało na scenie politycznej międzywojnia znaczniejszego i wpływowego miejsca. Początkowo jego oś stanowiła Narodowa Partia Robotnicza z Wojciechem Korfantym i Karolem Popielem na czele. W 1936 roku doszło do jej połączenia z chadecją. Powstało wówczas Stronnictwo Pracy, w skład którego weszły też mniejsze organizacje - Związek Hallerczyków, Stowarzyszenia Dowborczyków i Kaniowszczyków, Polska Partia Narodowo-Radykalna Gabriela Czechowicza, a także grupa członków Związku Oficerów Rezerwy. Lata wojny Ugrupowanie konspiracyjne związane z chrześcijańskim ruchem społecznym tworzyło kilka niewielkich, elitarnych grup. Jego trzonem była największa i najbardziej znacząca - partia gen. Władysława Sikorskiego - Stronnictwo Pracy. Zbliżona do niego była inteligencka grupa “Unia”, powstała w 1940 r. (jej głównym ideologiem był Jerzy Braun). Ugrupowanie to dopełniał elitarny krąg działaczy “Znaku” (od tytułu wydawanego konspiracyjnie czasopisma), zwany “grupą profesorską” oraz środowisko Frontu Odrodzenia Polski, na którego czele stali: Zofia Kossak-Szczucka i Witold Bieńkowski. W kręgu tym sytuowały się też: Związek Odrodzenia Narodowego (przekształcony w marcu 1942 r. ze “Znaku”), Towarzystwo Patriotyczne oraz wywodząca się z orientacji endeckiej (ONR “Falanga”) “Pobudka” - utworzona w Warszawie w drugiej połowie 1941 r. przez adwokata Witolda Rościszewskiego. Grupy te nie miały jednolitego ośrodka dyspozycyjnego i stanowiły raczej autonomiczne struktury, zbliżone ideowo, programowo i środowiskowo. W lutym 1940 r. przy ZWZ powstał Polityczny Komitet Porozumiewawczy (PKP) jako forma reprezentacji politycznej stronnictw - najpierw trzech (Stronnictwa Ludowego, Stronnictwa Narodowego i Polskiej Partii Socjalistycznej - Wolność, Równość, Niepodległość), od czerwca zaś - także Stronnictwa Pracy. Od marca 1943 r. PKP przekształcił się w Krajową Reprezentację Polityczną (KRP). Z kolei jej kontynuacją była - od stycznia a faktycznie od marca 1944 r. - Rada Jedności Narodowej (RJN) jako swoisty Parlament Polski Podziemnej. Na czele RJN było prezydium, zwane Komisją Główną, któremu przewodniczył początkowo polityk PPS-WRN Kazimierz Pużak, a po jego aresztowaniu od końca marca 1945 r. - Jerzy Braun ze Stronnictwa Pracy. Rada Jedności Narodowej była ciałem doradczym Delegata Rządu RP na Kraj i rozwiązała się 1 lipca 1945 r. W okupowanym kraju, w strukturach Państwa Podziemnego pozycję - mocniejszą od faktycznych wpływów - zawdzięczali ideowym powinowactwom z gen. Sikorskim. W 1940 r. do SP zgłosili akces działacze Narodowej Partii Robotniczej - Lewicy na czele z Feliksem Widy-Wirskim, ale już na przełomie 1942/43 r. wzięli rozbrat i utworzyli własną strukturę w postaci Stronnictwa Zrywu Narodowego ze - wspomnianym wcześniej - Widy-Wirskim i Zygmuntem Felczakiem. Zakorzenienie i oddziaływanie na społeczeństwo Stronnictwa Pracy było raczej elitarne, jego działalność koncentrowała się w Warszawie, Łodzi i w Wielkopolsce oraz w większych miastach. Wśród pism konspiracyjnych do najważniejszych należały: Naród i Reforma. Teksty programowe Stronnictwo Pracy w swej pragmatyce życia konspiracyjnego w okresie wojny nie wypracowało zwartego programu dotyczącego wizji przyszłej Polski. Dopiero pod koniec wojny opublikowano oficjalny program - “Rozważania programowe”, datując jego powstanie na 15 lipca 1944 r. (data odwoływała się do tradycji grunwaldzkiej, co w ówczesnej propagandzie miało wydźwięk jednoznacznie antyniemiecki) w Warszawie. Istotny jest czas, kiedy Rozważania... zostały opublikowane; w 1944 r. wojska sowieckie znalazły się na terytorium państwa polskiego i organizowały “po swojemu” życie tam, niszcząc ocalałe po wcześniejszych eksterminacjach resztki żywiołu polskiego. Rozważania... nie mogły tego faktu dostrzec i ich autor wyraźnie stwierdza, że mamy do czynienia z nowym szerzeniem przez Rosję idei panslawizmu zagrażającym całej cywilizacji łacińskiej. Przeciwstawia idei panslawizmu ideę unionizmu (unii człowieka z Bogiem, unii człowieka z człowiekiem i unii narodu z narodem), która winna z Polski ogarnąć całą Europę. Stronnictwo Pracy komplementarny swój wywód nad wizją Polski zamieściło (również w datowanym na 1944 r.) w dodatku Misja dziejowa Polskiego Narodu, dołączonym do Rozważań programowych. Myślą przewodnią tej misji było przekonanie o prymacie ducha nad materią oraz świadomość altruistycznego wkładu w rozwój wspólnoty ludzkiej, zanegowanie walki klasowej i afirmacja chrześcijańskiego etosu w życiu publicznym. Spojrzenie w przeszłość W przeszłości Polski elementy unijnego myślenia realizowali Mieszko I i Bolesław Chrobry oraz Bolesław Krzywousty. Dwaj pierwsi realizowali program chrześcijańskiego związku od Odry aż po Dniepr i dążyli do zbliżenia z południowymi Słowianami, trzeci z Piastowiczów - pod wpływem cywilizacji łacińskiej - dzieląc państwo, ustanowił prymat najstarszego syna, co oznaczało “węzeł unijny” dla pozostałych książąt dzielnicowych, ale ci i ich następcy zaprzepaścili tę ideę, i dopiero odrodził ją Władysław Niezłomny, czyli Łokietek. Pełnym blaskiem unionizm rozbłysnął w dobie Jagiellońskiej, a więzi zadzierzgnięte w Krewie i Horodle były świadectwem aktów politycznej miłości. Propagatorem tej idei uznany został Paweł Włodkowic. Kontynuowali ją synowie Jagiełły, doprowadzając do unii Polski i Węgier, zaś miasta pruskie dobrowolnie do niej dołączyły. Dziedzicem unii Jagiellońskiej był Zygmunt August, któremu unioniści oddawali względy za akt unii lubelskiej i unię z Inflantami, ale i król Stefan Batory, za którego władztwa tyranizowane bojarstwo rosyjskie ciążyło do unii z Rzeczypospolitą, i hetman Stanisław Żółkiewski, i król Władysław IV; dopiero od Zygmunta III Wazy rozpoczyna się regres idei i upadek państwowości polskiej. Spośród innych chorążych idei unii “ideolog” czasu wojny światowej wymienia Stefana Czarnieckiego, który pod Alsen walczył w interesie niepodległej Danii, króla Jana III Sobieskiego, ratującego cywilizację chrześcijańską pod Wiedniem, księcia Adama Czartoryskiego i jego polityczne zaplecze - Hotel Lambert, gen. Józefa Bema, gen. Henryka Dembińskiego, gen. Józefa Wysockiego i ich węgierskie sukcesy, Adama Mickiewicza z jego Legionem skupiającym walczących wokół dewizy: Wolni z wolnymi, równi z równymi. Misję unijności realizowali filozofowie i literaci - Hoene-Wroński, Cieszkowski, Trentowski, Brzozowski, niektóre zaś dzieła (Dziady, Przedświt, Król Duch) wyrażały ducha unii i propagowały jej wizję. Krytycznie - i to w sposób bezceremonialny, i uprzedzony - odniesiono się do polskiej polityki i ideologii lat międzywojennych, realizowanej przez piłsudczyków i obóz sanacyjny, określając ją dystraktem nacjonalizmu, federacjonizmu, socjalizmu i totalizmu. Oskarżenia, iż źródło klęski wrześniowej w takiej mieszance tkwiło, było niczym więcej jak formą zdyskredytowania przeciwnika politycznego i nieskrywanym resentymentem do ancien régime. Motyw ten został rozwinięty i akomodowany do nowej rzeczywistości i nowego zagrożenia egzystencji narodu przez “drugiego wroga” - komunistycznego sąsiada i okupanta ze Wschodu. W refleksjach unickich obecna jest tzw. teoria - i wiernie ją odzwierciedlająca praktyka - dwóch wrogów. Istotnym dla naszych rozważań jest także tekst zamieszczony na końcu konspiracyjnej edycji Rozważań programowych w postaci dodatku pt. Misja dziejowa polskiego narodu. Polska niepodległa i suwerenna - a więc przyszła - winna być narodowa, chrześcijańska i demokratyczna. W Polsce dominować ma cywilizacja polska, w której istotne miejsce i rolę przyznawano Kościołowi katolickiemu, z zachowaniem - jak w przeszłości - tolerancji dla innych wyznań chrześcijańskich. Nowa Polska ma odrzucić wszelkie formy totalizmu, co w danej chwili mniej odnosiło się do krytykowanego modelu rządów sanacyjnych, a głównie oznaczało postawę antykomunistyczną. Cały obóz chadecki - jak i środowiska narodowe - za wroga narodu polskiego uznawał nie tylko Niemcy, ale i Sowietów. W Rosji widziano państwo wrogie interesom narodowym polskim, zarówno ze względów ideologicznych, jak i cywilizacyjnych. Zakładano alternatywę, albo Rosja zostanie rozbita i nie będzie w stanie zagrozić istotnym celom narodu polskiego, albo - jak to zdarzało się w przeszłości - Polska stanie się prowincją rosyjską. W Polsce widziały środowiska chadeckie ośrodek europejskiego systemu równowagi, o ile jako państwo wciśnięte między Niemcy i Rosję będzie ona silna ludnościowo, gospodarczo, terytorialnie i strategicznie. Taka Polska będzie w stanie nie tylko skutecznie przeciwstawić się zaborczości sąsiadów, ale i zespolić państwa i narody Europy. Jak w przeszłości bywało, Polska miała stać się ośrodkiem unii środkowoeuropejskiej. Wizja unijnej organizacji Europy Chrześcijańscy demokraci przywiązywali do koncepcji Europy wyjątkowe znaczenie, gdyż przyszły układ sił politycznych w tej części świata miał gwarantować bezpieczną egzystencję. Polscy chadecy widzieli dominującą pozycję Polski w tym układzie i zakładali, iż unia będzie fragmentem nowej, chrześcijańskiej Europy. Pierwsza wystąpiła z tym postulatem grupa “Znaku”. Z wyraźną megalomanią jej członkowie twierdzili, iż Polska swoimi dziejami dowiodła (nie prowadząc - według tez tego grona - nigdy wojen zaborczych), że “jest powołana do odegrania niezależnej roli w Europie Wschodniej” i u jej podstaw leżało “poczucie właściwie pojętej wolności i poszanowania indywidualności cudzej na równi z własną”. Byli przekonani o możliwości restytucji - po stosownych modyfikacjach - idei Jagiellońskiej. (Więcej w wydaniu tradycyjnym pisma.)
prof. Wiesław Jan Wysocki
|