/> Herbert – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Herbert


Zbigniew Herbert (1924-1998)

Równy wielkością tym w panteonie narodowych polskich poetów, którzy uniwersalne treści wywodzili ze świetności poprzednich pokoleń, wzbogacali ją własnym geniuszem, powodowali, że Polacy nie muszą żebrać o okrycie dla twórczego ducha, poszukiwać go wśród kultur innych narodów lub cywilizacji. Urodzony i wychowany we Lwowie, mieście mającym w polskich odczuciach wymiar Termopil. Żołnierz AK, duchem obecny wśród chłopców i dziewcząt powstańczej Warszawy (Płynę pod prąd a oni ze mną nieubłaganie patrzą w oczy uparcie szepczą słowa stare i jemy nasz gorzki chleb rozpaczy…), których młode, nieskażone nieprawością istnienia przerwała przedwczesna śmierć – wśród tych, których wizerunki zmieszane z gruzem zburzonych domów (piękni młodzi ochotnicy ginący w pierwszych dniach wojny w nowiutkich mundurach… szaleństwo białych niewinnych kwiatów, zamieć oślepiająca…) przechowujemy w  pamięci, gasnące w miarę upływu czasu tak, jak rysy jego twarzy.

Unikał tałatajstwa, nijakości, wyrachowania. Nie bywał, na filmowanych otwarciach, galach, premierach, balach, uroczystościach, obowiązkowych pogrzebach, konferencjach i nagłaśnianych nabożeństwach. Nie było Herberta na zbiorowych zdjęciach… Ilu ludzi poznałoby go na ulicy?

Jego nieustająca, chłopięca fascynacja życiem napotkała nieledwie wszystkie podłości, jakie pod nogi potrafią rzucić ludzie, los, historia. Radość gaszona tak często. Komunistyczni urzędnicy próbowali zamknąć przed nim bramy Warszawy, odmawiając zameldowania na pobyt stały. Nie był, jak wielu innych, pupilkiem PRL. Później, po euforii narodowej solidarności, nie oszczędzono mu ukazania najgorszej ze wszystkich twarzy  zdrady. 

Oddany Polsce, Prawdzie i Sztuce do końca pisał niezależnie. W naszych sumieniach, przyznaliśmy mu jednogłośnie największe wyróżnienie. Cieszyliśmy się oczywistością tej nagrody, nie wiedząc że za kulisami ci, co niegdyś całowali jego ręce, manifestując uwielbienie, możni już i wpływowi, doradzali: ?zmień się, albo przynajmniej nie pisz, odczekaj czas jakiś?. Jemu, co korupcję rozumu odrzucał ze względów nieledwie fizjologicznych?! (Miniatura zamieszczona w Bedekerze Starej Warszawy pt. ?Bagaż duszy?, Warszawa 2002.)

 Cała miniatura w numerze 7/2007 ?Tradycji?, kontakt z redakcją: etradycja@gmail.com

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More Stories From Archiwum

About Jerzy Terpiłowski

Polski pisarz, eseista, dramaturg, tłumacz. Laureat Nagrody Ministra Kultury (2004) oraz Medalu Prymasa Tysiąclecia (2001). Organizator i prezes Stowarzyszenia "Pospolite Ruszenie" dla Ochrony Tradycji Polskiej, redaktor naczelny miesięcznika kulturalno-społecznego "Tradycja". Członek Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.