/> Cóż jest prawda? – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Cóż jest prawda?


Historycy, chcąc poznać los ludzkości, traktują jej przeszłość, jak patolog trupa. Dzielą przestrzeń istnienia ludzkiego gatunku na epoki, te ćwiartują na okresy, a z nich wyodrębniają czas pokoleń. Takie, przypominające sekcję, badania mają głównie na celu poznanie przyczyn naszych niepowodzeń i jak dotąd nie dały zadowalających rezultatów. Co uczciwsi uczeni przyznają, że historia kołem się toczy, a poza postępem technicznym, który trwa nie od dziś – niewiele się zmieniło. Inni, z kolei, uważają, że nieszczęścia, które nawiedzają gatunek homo sapiens, to skutki wygnania z raju i niedogodności dożywocia przewidzianego w kodeksie wszechświata za grzech pierworodny.

Wielu ma w związku z tym pretensję do Adama i Ewy, ale mało kto zastanawia się nad zgubnym wpływem węża.

Są tacy, którzy uważają, że wyniki badań, przeprowadzanych zgodnie z obowiązującą metodologią, pozwalają na przeciwstawianie ludziom dawniejszym – człowieka współczesnego. Pozostawmy na boku ferowane przy tej okazji opinie, jakoby nasi przodkowie nie chcieli zejść z drzewa, bo bali się innych zwierząt, albo że nie umieli zdefiniować Stwórcy – podczas gdy współczesny człowiek nie tylko panuje nad Ziemią, ale przeczy istnieniu jakiejkolwiek wyższej niż ludzka, władzy nad sobą. I tak kryteria przeciwstawiania nie dają pradawnym ludziom żadnych szans. Gdyby chociaż porównywano osiągnięcia rozumu lub twórczej intuicji, to – jakkolwiek wielkość owych dokonań niekoniecznie świadczyłaby jednoznacznie na korzyść współczesności – rozważania mogłyby dostarczyć przynajmniej krzepiącego przekonania, że ludzkość – miast oszczędzać podarowane talenty jak ten, który nie zrozumiał intencji Pana – pomnaża je. Ale gdzie tam! Chodzi przecież tylko o to, aby podreperować nasze o sobie mniemanie, więc porównuje się antypody.

W konsekwencji współczesność reprezentuje lider modnego zespołu muzycznego w męsko-damskim ubraniu, albo napachniony (najlepiej również metroseksualny) futbolista, z gładkimi po depilacji nogami, tulący do takiegoż torsu przyjaciela z drużyny, który roni rzewne łzy z powodu przegranej. Jeżeli kobieta, to nowoczesna, ekskluzywna pachciara mądrząca się na konferencjach ozdoba oficjalnych kolacji. Pani taka rodzi wyłącznie dlatego, że zapomniała wziąć pigułki, podrzuca dzieci babci lub wynajętej opiekunce, a sama relaksuje się na siłowni.
Na drugim zaś brzegu rzeki wzorców doskonałości – widzimy odzianego w skóry, prymitywnego dzikiego uganiającego się z kamiennym toporem za mamutem i jego rozczochraną kobietę w ciemnej, zadymionej jaskini garbującą skóry zamordowanych zwierząt własnym zgryzem, aby łowca-żywiciel miał się w co odziać, kiedy spadną śniegi.

Feministki czerpią zapewne z tego obrazu natchnienie do ostatniego boju z mężczyznami, po którym normalne kobiety nie będą miały innego wyjścia, jak tylko przyjąć homoseksualne preferencje.

A w ogóle, cała ta epoka jaskiniowa – to stereotypowy eufemizm wstydliwej przeszłości, o której wedle zaleceń poprawności obyczajowej trzeba zapomnieć. Ciemne dno, od którego ludzkość odbijała się przez kilkanaście tysięcy lat społeczno-kulturalnego postępu, po to, żeby obecnie pławić się w rozkoszach nowoczesności, to znaczy (jak to jest udziałem większości ludzi w tak zwanych cywilizowanych społeczeństwach) jeść i pić ponad miarę, oglądać godzinami telewizję, przemieszczać się samochodem po papierosy do kiosku, a raz do roku odwiedzać Halkidiki, Costa de Mierda lub inny przemysłowy kombinat masowego wypoczynku, mając w odleglejszej perspektywie zasiedlenie innych planet po beztroskim zniszczeniu własnej.

Cały artykuł w numerze 3/2006 ?Tradycji?, kontakt z redakcją: etradycja@gmail.com 

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More Stories From Archiwum

About Jerzy Terpiłowski

Polski pisarz, eseista, dramaturg, tłumacz. Laureat Nagrody Ministra Kultury (2004) oraz Medalu Prymasa Tysiąclecia (2001). Organizator i prezes Stowarzyszenia "Pospolite Ruszenie" dla Ochrony Tradycji Polskiej, redaktor naczelny miesięcznika kulturalno-społecznego "Tradycja". Członek Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.