/> Tradycja – The Tradition – Pismo – Forum światopoglądowe
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Donald Tusk – Przewodniczący Rady Europy II kadencji w stroju koronacyjnym

Artykuły

Porażka czy zwycięstwo?

Polskiej reprezentacji rządowej pod wodzą pani Beaty Szydło nie udało się przeforsować podczas szczytu w Brukseli swojego kandydata na stolec Rady Europy, pana Saryusz-Wolskiego, ani też zapobiec pozostaniu na nim na drugą kadencję dotychczasowego przewodniczącego. Dwudziestu siedmiu władców krajów stowarzyszonych w Unii Europejskiej opowiedziało się za pozostawieniem na tym stanowisku pana Donalda Tuska. Polska ustami polskiej pani premier zgłosiła votum separatum. Pani Szydło nie podpisała także pakietu konkluzji powziętych na owym spotkaniu. Wydawało by się, że obecny polski rząd – któremu nie udało się zrealizować oświadczonych przez się celów – doznał dotkliwej porażki 1:27, a jego stanowisko całkowicie izolowane od pozostałych uległo kompletnej dezaprobacie. Tak to w każdym razie wygląda na pierwszy rzut oka.
Kliknij na tytuł artykułu i czytaj dalej…

Gratulacje

Prezydent USA – Donald Trump – gratuluje generałowi H.R. McMasterowi objęcia urzędu Doradcy Bezpieczeństwa Narodowego.

Donald Trump 45. Prezydentem USA

Od Redakcji z gratulacjami dla nowego prezydenta USA Donalda Trumpa i pozdrowieniami dla tych, którzy pracowali dla jego zwycięstwa.

Kliknij na tytuł, aby obejrzeć video…

Szaleństwa Marianny

Pewna gwiazda “ze stajni” Janusza Korwin-Mikkego bulwersowała niedawno opinię publiczną treściami w stylu: “Łysi mają za dużo testosteronu, studiowałam, więc wiem. Są agresywni, kłamliwi, wszczynają wojny. Uwodzą miliony niewinnych dziewcząt, poniewierają nimi i gwałcą. W studiu TVP profesor skrywający łysinę pod peruką patrzył, jakby chciał mnie obrzezać. Powinno się zdelegalizować łysych. Wolę być postrzegana jako łysofob niż paść ofiarą któregoś z nich. Zwłaszcza, że mężczyźni z wiekiem łysieją”.
Nie będę jej robił reklamy, wymieniając nazwisko, bo im prędzej przygaśnie, tym lepiej. Na imię ma Marianna…
(Kliknij na zdjęcie i czytaj dalej…)

Kapitan “Motyl”

Zbigniew Ścibor-Rylski. “Motyl”. Prezes Związku Powstańców Warszawskich. Wierny tradycji kresowej, szlacheckiej rodziny, kiedy przyszła potrzeba, oddał się bez reszty sprawie niepodległości Rzeczypospolitej. Kampania wrześniowa, potem organizuje odbiór alianckich zrzutów, w powstaniu walczy na Woli i na Starówce – aż do ostatnich jej dni. Dowodzi brawurowym desantem na Śródmieście, później wyprowadza oddział kanałami.

Szyfry cywilizacji

Minarety meczetu w Kolonii wkrótce przewyższą wieże słynnej katedry. Na brzegach kontynentu ląduje desant obcych. Niektórzy hierarchowie Kościoła oraz lewaccy liberałowie zgodnie apelują o otwarcie bram Europy! A przecież przybysze, prędzej czy później “wypełnią niebo potężną strażą, zamieniając się w strzelające mordercze gwiazdy”… (Koran, prorocze wersety sury LXXII). Żeby pojąć nieuchronność takiej przemiany, trzeba odrzucić hipokryzję i oszustwa towarzyszące deformowaniu cywilizacji łacińskiej.

Rządzenie końmi

Stadniny sprzedawane za psi grosz. Pokątni pośrednicy wykupują ze stad angloaraby i wywożą je do rzeźni. Jeździectwo upada, profesjonalnych klubów zostało niewiele, a domorośli układacze i instruktorzy uczą “panowania” nad chorymi, niedożywionymi zwierzęta, “hotelującymi” w opustoszałych oborach. Polska młodzież, wiedziona narodową tradycją, w której mieścił się kontakt z końmi, napotyka na chamstwo, brud oraz draństwo. Stadninie arabów o dwustuletniej historii zagraża przerwanie ciągłości pracy hodowlanej. Umierają cenne klacze.

Osobistość

W 2013 roku wydawnictwo Bellona ocenzurowało moją powieść Snajper z Harvardu, kategorycznie żądając wycięcia z niej fragmentu, który niżej przytaczam. Ustąpiłem, ale że jego treść nabrała aktualności w związku z perypetiami niejakiego Bolka – wyciągnąłem go z pendrive’a, jak IPN ze schowka w zacisznej willi. Miejsce akcji jest nieco mylące – jak to w powieści – ale chyba zarówno wielbiciele, jak zagorzali wrogowie tej postaci z pewnością ją rozpoznają.

Powstanie antysowieckie

1 marca 1951 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia “Wolność i Niezawisłość” – antykomunistycznej organizacji zbrojnej. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest hołdem wyrażonym wszystkim bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu reżimowi komunistycznemu.

Damskie wsparcie

Aktywność kobiet w działaniach ochronnych i obronnych wypływała zawsze z poczucia współodpowiedzialności i współuczestniczenia, na równi z mężczyznami, chociaż w innej formie i zakresie, za losy narodu i państwa…

Literatura

Czasy tuskie

W związku z uhonorowaniem pana Donalda Tuska drugą kadencją Przewodniczącego Rady Europy przypominamy artykuł opublikowany m.in. w Tygodniku „Solidarność” autorstwa Jerzego Terpiłowskiego.

(…)Saksończyka Augusta Wettyna wybrano Królem Polski w drodze wyborczych machinacji. Nie grał w piłkę nożną jak Donald Tusk, lecz świetnie jeździł konno i strzelał, a najsprawniej podbijał serca dam. Lubiono go i wróżono mu pomyślną przyszłość. W połączeniu pod swym berłem Saksonii i Polski upatrywał możliwości powstania europejskiego mocarstwa. Donald Tusk chce, aby Polska stała się regionem potężnej Europy.
Kliknij na tytuł i czytaj dalej…

Dni Beethovena – cz. 3 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

W końcu Western nic nie powiedział, ale że nie chciało mu się samemu iść na drugi koniec miasta, odpuścił tę prywatkę i znowu poczuł niedosyt, bo nie wiedział, jak by było, gdyby poszedł. Przed samym zmierzchem zapowiadało się na jeszcze gorzej. Podszedł do nich w kawiarni kierownik hotelu, zaaferowany jakiś i czerwony na pysku z nakręcenia. Myśleli, że zakaże grać w brydża, ale nie.
– Panowie wywiesili to ogłoszenie na drzwiach?
“Będzie chryja!?”
– A co tam napisano? – Zapytał Pajajek po chwili ciszy.
– Nie, nie. Może wisieć. Potrzeba mi kogoś, kto zna angielski, mam gości, zgubili się i pytają o coś, a ja nie rozumiem.
– Mogę pogadać, jak pan chce – zgłosił się Western. -Moja babcia była… eee?
– Amerykańską komunistką – wrzucił Pajajek…
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

Dni Beethovena – cz. 2 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

Kabriolet, dwoje ludzi. Pasażer wysiadł i wszedł do hotelu. “Znam go skądsiś, aha, boksował w tej samej klasie klubowej, co ja” Dziewczyna za kierownicą patrzyła Westernowi prosto w oczy. Odwzajemnił jej spojrzenie i popatrywali tak na siebie dobrą chwilę, a potem ona wrzuciła wsteczny bieg, wyjechała pod kamienicę i z piskiem opon ruszyła ku śródmieściu. “Z filmu. Pewnie przyglądali się całemu zdarzeniu z Tumów. Tak, to ten, dwa lata temu trener poddał mu mnie walkowerem, bo tuż przed spotkaniem zwichnąłem nogę w kostce. Skąd on tutaj? A ta dziewczyna? Aktorka? Piękna!”
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

Dni Beethovena – cz. 1 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

Polska, lata sześćdziesiąte XX wieku, Płock, jesień. Wisła rozlewa się szeroko, skręcając w prawo, a na skarpie jej wysokiego brzegu sterczy nowoczesny Hotel Turystyczny. W sali z piętrowymi łóżkami kwateruje kilkunastu studentów odbywających praktykę w okolicznych fermach drobiu. W osobnym pomieszczeniu raz na dwa tygodnie pojawia się Sztaba – ich trzydziestokilkuletni kolega. Podejrzewają, że tylko pogrywa “żelaznego” studenta. I słusznie, bo Sztaba z obowiązku donosi do bezpieki, czy aby nie zajmują się polityką. Zresztą sam się specjalnie z tym nie chowa i czasem pokazuje służbowy pistolet zwany tetetką.
– Ale ja te studia kiedyś skończę, jak kocham zeteserer – mówi. – I powiedzcie sami, czy ja wam w czymś przeszkadzam? Wolne łóżko do dymania chyba się przydaje, nie?
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

Opinie

Maltański poker

(czytelnikom do czytania, dziennikarzom ku uciesze, politykom dla refleksji)

Na okoliczność – niezgodnego z intencją polskiej delegacji rządowej – wyboru przewodniczącego Rady UE napisano wiele. Pominięto jednak w komentarzach niezwykle interesujący fakt, a mianowicie to, że pan Joseph Muscat , działając w imieniu prezydencji maltańskiej, odmówił zaproszenia na spotkanie przywódców unijnych krajów pana Saryusz-Wolskiego kandydującego z ramienia rządu pani Beaty Szydło. Nieobecność wyżej wymienionego z pewnością ułatwiła reelekcję pana Donalda Tuska.
Nie trzymając się jednak ściśle kanonów relacjonowania i komentowania wydarzeń można dojść do wniosku, że nastąpiło typowe pokerowe „ściemnienie” , które jak wiadomo umożliwia zwielokrotnienie puli. Polityka ma wiele wspólnego z pokerem, więc gracze z unijnych rządów zareagowali na nie nawykowo, tak jak powinni. Wyczuli bowiem, że w grze jest karta szczególnie wysokiej punktacji. Nasz informator twierdzi, że jeden z polityków otrzymał na tym spotkaniu „z ręki” co najmniej kierowego pokera w postaci żądania nie do odrzucenia wystosowanego do europejskich reprezentantów przez anonimowych władców świata. Żeby lepiej zrozumieć klimat, okoliczności oraz zasady maltańskiego pokera, przywołajmy informacje zamieszczone niegdyś w polskiej prasie przez dyplomowanego eksperta spraw zagranicznych.
Czy to, aby nie na niego powoływał się nasz ulubiony minister, sugerując, że wedle naukowych opinii przy wyborze pana Tuska dopuszczono się fałszerstwa?
Kliknij na tytuł i czytaj dalej…

“Twardy” elektorat

Tak, jesteśmy „twardym” elektoratem PiS. Aplikując jednak do tego szczytnego miana, rozumiemy, dlaczego takim elektoratem jesteśmy i dlaczego nie zniechęcają nas trudności, niesłuszne, a czasami i słuszne oskarżenia opozycji pod adresem tej partii, oraz niektóre niezgrabne posunięcia polityków ugrupowania, na które oddaliśmy głosy. Nasze zdecydowane poparcie jest zakorzenione w światopoglądzie i wynika z logicznej oceny rachunku możliwych dla Rzeczypospolitej zysków i strat, a nie z emocjonalnego podejścia do sprawy lub personalnych upodobań. Nadto, jako autorzy czasopisma „Tradycja”, które od 2006 roku nieustępliwie tworzyło ideową bazę dla polityczno-społecznych zmian nakierowanych na zdecydowane odejście od myślenia kategoriami służalczego poddawania polskiego narodu interesom mocniejszych sąsiadów oraz pielęgnowania w nim tzw. świadomości zaborowej, antycypowaliśmy niejako obecną zmianę, przejawiającą się w zdecydowanych działaniach Prawa i Sprawiedliwości. Uważamy zresztą, że wybory parlamentarne wygrywa elektorat, a nie – jak się przywykło uważać – politycy. I w związku z tym nie uchylamy się od moralnej odpowiedzialności.

Dlatego wraz z naszymi czytelnikami zaczynamy tworzyć listę powodów, dla których popieramy działania PiS. Każdy z Państwa może w tym uczestniczyć. Podejmiemy również rzeczową i otwartą dyskusję z logicznymi i kulturalnymi komentarzami osób, które wprawdzie mają inne zdanie, ale uczciwie pragną dobra Rzeczypospolitej i nie uległy dywersyjnym treściom podrzucanym polskiemu społeczeństwu od co najmniej dwu stuleci.

A oto nasze racje:

1. PiS jest jedynym ugrupowaniem politycznym, które w swoim programie deklarowało powrót do tradycji narodowej, do tych wzorów myślenia i zachowania, które niegdyś uczyniły z I Rzeczypospolitej światowe mocarstwo.

2. Ugrupowanie to potrafiło przekonać dostatecznie wielu Polaków, aby zgromadzić w ostatnich wyborach największą liczbę głosów, potężny elektorat domagający się zdecydowanych zmian korzystnych dla większości obywateli Rzeczypospolitej.

3. Ma charyzmatycznego lidera, który działając niejako z drugiej linii i jak dotąd nie dbając o korzyści materialne, zarządza sprawnie funkcjonariuszami PiS i kreuje politykę wprowadzania zmian.

4. W koalicyjnym rządzie sformowanym z ramienia PiS przez premier Beatę Szydło, w pierwszym szeregu znajduje się kilka nadzwyczaj wybitnych i jednocześnie zacnych i otwartych osobowości, takich jak Mateusz Morawiecki, Elżbieta Rafalska, Anna Strężyńska, Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro czy Mariusz Kamiński. Należy przypuszczać, że kilka innych postaci tego szeregu dorównuje im walorami mężów stanu.

5. Od czwartego czerwca 1989 roku, kiedy to w Polsce pojawił się na słupach ogłoszeniowych i murach afisz z Garym Cooperem ucieleśniającym odwagę antykomunistycznej opozycji zmieniło się wiele. Jedna po drugiej waliły się fortece dawnego systemu. Dzisiaj po prawie trzydziestu latach mamy wolną prasę, polski rząd wybrany w demokratycznych wyborach, własną politykę zagraniczną i inne instytucje demokratycznego państwa prowadzone przez zlustrowanych urzędników. Jedynym bastionem złej mocy pozostał wymiar sprawiedliwości. W opiniach wielu – państwo w państwie. Korporacyjny twór kierujący się własnymi prawami. PiS wymienił sędziów Trybunału Konstytucyjnego spełniającego rolę straży u wrót do owego Imperium Sobiepaństwa. Wygląda na to, że wkrótce, Sąd Najwyższy, a potem pozostałe jego agendy przejdą również przez sito lustracji, a ich funkcjonariusze będą zmuszeni – przepisami, od których do tej pory byli zwolnieni – do rozliczania się z narodem ze swych majętności. Potanieją pałace stawiane w wiejskiej Rzeczypospolitej przez napęczniałych pychą i bezkarnych dotychczas oficjeli.

C.d.n.

Zalety prezydenta Trumpa

Amerykańska twitterka1  przedstawia 65 powodów, dla których Donald Trump jest mężem opatrznościowym USA
Oto pierwsze pięć:
1. Trump jest pierwszym amerykańskim prezydentem NOT FOR SALE! Nie można go kupić! On jeden zapłacił za swoją kampanię. Odmówił przyjęcia milionów dolarów i choćby przez to nie podlega manipulacji. Pozostali kandydaci na stanowisko Prezydenta USA korzystali z funduszy grup poparcia, lobbystycznych funduszy i z dotacji poszczególnych grup interesów, które – w przypadku osiągnięcia przez ich ludzi Białego Domu – wywierali by później na nich różnorakie naciski. (Kliknij na zdjęcie i czytaj dalej)

Sekrety

Chcesz poznać sekrety amerykańskich prezydentów? Kliknij na tytuł…

Polska lekcja

W 1989 roku Polska nie uzyskała pełnej wolności i niezależności. Została poddana jedynie przekształceniu czyli transformacji. Transformacja polega na zmianie kształtu przedmiotu przy zachowaniu jego podstawowych właściwości. W tym wypadku komuniści przepoczwarzyli się, aby dogodnie prosperować w systemie, który wydaje się być liberalną demokracją. Było to możliwe głównie ze względu na brak przygotowania kogokolwiek w Polsce na przyjęcie wolności.

Rada Programowa

Rada Programowa czasopisma “Tradycja”: śp. Janusz Odrowąż-Pieniążek (1931-2015) – wieloletni dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, dr Bohdan Urbankowski, profesor Marek Chodakiewicz – World Politics Institute in Washington, profesor Wiesław Jan Wysocki – historyk, Uniwersytet im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie