/> Leśni Bracia – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Leśni Bracia


Tą romantyczną, śpiewną, ale jakże tragiczną nazwą: Leśni Bracia określa się ruch oporu, głównie leśne oddziały – partyzantkę antysowiecką w krajach bałtyckich. Leśni Bracia walczyli z sowieckim okupantem od połowy roku 1944 do… Właśnie, do kiedy, jaka data jest graniczna? Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Przyjmuje się, że do początków drugiej połowy lat pięćdziesiątych, wówczas, gdy myśmy w Polsce ulegli zaczadzeniu urokami gomułkowskiej odnowy. Łotysze, Litwini i Estończycy najdłużej krwawili w Europie. Zbrojnie zaświadczyli, że bałtyckie narody nie myślą – bez walki i tym samym bez licznych ofiar – poddać się brutalnej sowietyzacji. Ogólnie rzecz biorąc, wraz z posuwaniem się na zachód Armii Czerwonej, od późnej wiosny 1944 na obszarach krajów bałtyckich narastał zdeterminowany opór wobec wkraczającego po raz kolejny na rodzimą ziemię agresora. Nikt nie miał złudzeń, jaki los szykują Bałtom Sowieci. 

Powiedzmy, że narody bałtyckie, zwłaszcza Estończycy, mają długą tradycję walk partyzanckich, datującą się co najmniej od XVII stulecia. Kto uciekał do lasu? W pierwszym okresie byli to żołnierze miejscowych formacji, walczących po stronie Niemców, którzy nie zdołali wycofać się na Zachód, ludzie zagrożeni represjami z racji na swoje wolnościowe przekonania, społeczne pochodzenie lub antysowiecką działalność . Następnie – młodzi mężczyźni, którzy w rodzimych lasach, z bronią w ręku, w partyzanckim oddziale poszukiwali, jeśli nie azylu, to choćby ucieczki przed służbą w Armii Czerwonej, ostatecznie możliwości honorowej śmierci. 

Masowo – chłopi, na przykład na Litwie stanowili oni 80 proc. oddziałów Leśnych Braci, zagrożeni przymusową kolektywizacją. Ogólną i odgórną zasadą, jaką kierował się agresywny sowiecki okupant było: Bij Hansa- faszystę! Niepokornych Litwinów, Łotyszy i Estończyków utożsamiano z Niemcami i faszystami, jeszcze dziś można na niektórych odrapanych murach np. Rygi napotkać relikt czasów nienawiści, slogan-wezwanie po rosyjsku: Gromcie Towarzysze Hansów! 

Zacznijmy naszą prezentację od Litwy. Już w końcu lipca, i w sierpniu 1944 w lesistych powiatach Jeziorosy, Troki, Uciana, Poniewież, Wiłkomierz, Olita pojawiają się pierwsze partyzanckie oddziały. W krótkim okresie i na ograniczonym obszarze partyzancką walkę z Sowietami podjęli również Polacy. Tylko dla porządku przypomnę, że istotnie na Wileńszczyźnie, jesienią 1944 Armia Krajowa odbudowała swoje leśne oddziały, ale na krótko i na ograniczoną skalę, praktycznie polski opór w formie partyzantki zanikł jesienią 1945, na co wpłynęło masowe przesiedlenie znacznej części ludności polskiej za Bug. 

Na Litwie, gdzie były lasy i bagna oraz patriotycznie nastawiona wiejska ludność, w przeważającej części czysto etniczna, tam działalność partyzantów trwała najdłużej. W puszczach i lasach kraju Dzuków, w Puszczach Łabonarskiej i Rudnickiej, w Puszczy Zielonej, w lasach koło Kozłowej Rudy i koło Taurogów – oddziały partyzanckie dzięki sprzyjającym warunkom rozrosły się do jednostek liczących do kilku setek zbrojnych. Partyzanci tworzyli swoiste republiki, warowne obozy, całe fortece, z ziemiankami, z kaplicami, ze szpitalami, rusznikarniami, z polową poligrafią, imponującym zapleczem gospodarczo- szkoleniowym. Byli skuteczni, bo byli u siebie, znali doskonale warunki terenowe, ich dowódcy byli zaprawieni w bojach, bywali dobrze uzbrojeni, dlatego w latach 1946-49, szczytowym okresie zmagań, to okupanci ponosili większe straty niż leśne oddziały litewskie. Znaczne obszary wiejskie, te w okolicach leśnych, bagnistych, z dala od stolicy, o słabszej infrastrukturze drogowej były wyłączone na całe miesiące spod jakiejkolwiek kontroli okupanta. 

Zbrojny opór, jaki toczyli Litwini najpierw z oddziałami frontowymi a następnie z siłami NKWD, spowodował masowe represje i ogromne straty wśród ludności cywilnej. Przyjmuje się, oczywiście szacunkowo, że w okresie 1945-53 w walkach i w skutek represji zginęło ponad 20 tysięcy osób, co stanowi blisko 1,5 całości populacji narodu litewskiego. Upust krwi naprawdę porażający, uwzględniając straty, jakie poniósł naród litewski podczas” wojny światowej, jakże często w walkach bratobójczych.
Cały artykuł w numerze 3/2006 „Tradycji”, kontakt z redakcją: etradycja@gmail.com 

Tags:

More Stories From Archiwum

About Tadeusz Zubiński