/> Obrona Wildsteina – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Obrona Wildsteina


Wczesnym rankiem  przysłano nam zaszyfrowaną informację o planowanej na wieczór obronie Wildsteina przed Rzeczpospolitą, pod Rzeczpospolitą i dla Rzeczypospolitej. O 16 zero, zero,  na parkingu w pobliżu gmachu redakcji dziennika opanowanego przez przeciwników lustrowania, wylądował nasz desant w postaci długonogiej Zuzy Opanowskiej i zaprawionego… w bojach o IV RP ? Jerzego Terpiłowskiego. Oblegające gmach pospolite ruszenie obrońców Bronka skandowało  ciągle aktualne hasło: Precz z komuną! Dla zwiększenia popularności gwiazdy z dzienników telewizyjnych obnosiły na mrozie obnażone głowy, a zaraz potem Janek Pietrzak, którego siwe włosy rozwiewał lodowaty wiatr historii,  przyznał się, że jest na liście agentów, chociaż zwalczał PRL satyrą. Przyciśnięty do muru, siedział okrakiem na barykadzie Marek Nowakowski (jego nazwisko dwukrotnie wymieniono na liście, opatrując je najpierw jednym, a potem – dwoma zerami).  Reżyser Krauze zwierzył się gdzie mu wisi  Maleszka, a jakiś Młody ogłosił adres strony, na której  pomówieni donosiciele mogliby działać dla wspólnej  obrony. Dwu górali wzniosło transparent z napisem Wildstein na prezydenta, zasłaniając płótno z napisem: Matrix czuwa. Wildsteina pochwycili przez chwilę paparazzi i byliby go usmażyli w błyskach fleszów i świetle jupiterów albo zadusili w tłoku, gdyby nie Zuza, która nie zważając na chłód, obnażyła nogę, ściągając powszechne zainteresowanie. Pospolite ruszenie o?Brońców znowu zaskandowało: Precz z komuną! Terpiłowski usiłował poddać hasło:  To za mało! To za mało! Ale nikt jakoś nie podchwycił lansowanej idei pewnie dlatego, że  wieszcz wyglądał jak agent w głęboko nasuniętym na uszy filcowym dęciaku. Wobec tego, osiągnąwszy gdzieś około 70 procent założonych celów, nasz desant ewakuował się na parking. W siedzibie głównej Pospolitego Ruszenia oddziały rezerwowe oczekiwały na bojowców przy flaszce wyśmienitego, czerwonego, wytrawnego, hiszpańskiego Rioja.  To za mało! To za mało! ? Zaintonował od progu Jotter i tym razem wszyscy obecni podchwycili z entuzjazmem prorocze hasło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More Stories From Archiwum

About Adam Wilatowski