/> Dwa pojęcia wartości – Tradycja – Tradition
Go to ...

Tradycja - Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Dwa pojęcia wartości


Popularność jest wartością samą w sobie i dlatego bez względu na to, jak oceniamy panią Beatę Szydło, jest ona niezwykle ważnym elementem politycznej układanki pod nazwą Prawo i Sprawiedliwość.

Tak właśnie skomentował odwołanie/rezygnację pani premier – zastrzegający sobie anonimowość – działacz solidarnościowego podziemia, znany dziennikarz i protagonista Dobrej Zmiany. No cóż. Owa na pozór banalna opinia otwiera szerokie wrota zarówno dla rozważań teoretycznych, jak dla wykorzystania w praktyce. Pozostawmy je socjologom i filozofom idei, ale zastanówmy się przynajmniej nad faktem zderzenia odcieni rozdętego do granic pojęcia wartości, którym wymachują na każdym – chciałoby się powiedzieć rogu –  zwolennicy wszystkich opcji politycznych. Jeżeli bowiem na następcę popularnej w narodzie pani premier zostaje desygnowana postać obdarzona pod każdym względem innymi cechami, zdolnościami, umiejętnościami itd. , to znaczy, że postać owa, czyli pan Mateusz Morawiecki przedstawia sobą zupełnie inną wartość, na tyle wszakże równoważną, jeżeli nie większą niż pani BS, że już dzień później prezydent Andrzej Duda akceptuje nominację centralnego… o pardon … politycznego komitetu PiS.  Wobec tego, jeżeli „a” (wartość ogólna) równa się „b” (wartość popularności), a „b” równa się „c” (wartość umiejętności), to „a” równa się „c”.

Ale nie to jest najważniejsze. Otóż – chociaż mówimy o wartościach, które jakby same przez się desygnują obie zacne osoby na jedno z trzech najwyższych stanowisk Rzeczypospolitej, to zauważmy że owe wartości nie wywodzą się przecież z tego samego zbioru.  W przypadku pani PBS mówimy wszak o czymś usytuowanym niejako zewnętrznie, zależnym od opinii najrozmaitszych tzw. zwykłych ludzi, o popularności wynikającej z ich odczuć tyczących się bardziej swojskości, ciepła i lojalności wobec generalnej linii partii… niż o przymiotach, które gwarantują wypełnianie zadań związanych z zajmowanym stanowiskiem,  a jeżeli idzie o pana PMM na pierwszy plan wysuwa się funkcja zawodowego przygotowania do kierowania narodowym/społecznym przedsiębiorstwem pt. Polska, praktyka zarządzania wielkimi pieniędzmi i znajomość języków obcych (bez której trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie sternika nawy państwowej realizującego w globalnym wymiarze polecenia suwerena objawione mu przez Sejm i Prezydenta). Sympatyczna niewątpliwie powierzchowność MM oraz dowody jego przywiązania do polskości i katolicyzmu są niezbędnym ale nie pierwszoplanowym atrybutem powodzenia misji.

Nasuwa się zatem pytanie, co jest tak naprawdę ważne w rządzeniu sporym krajem położonym w sercu Europy – odczucia zwykłych ludzi, czy inteligencja elit?

Moja odpowiedź brzmi: państwo kraju… tego Kraju –  rozwija się prawidłowo tylko wtedy jeżeli jest zarządzane przez wykwalifikowane, czasem natchnione elity wsłuchujące się w – często naiwne, ale płynące z serca opinie zwykłych ludzi. A zatem przedmiotowe wartości choć umiejscowione w różnych zbiorach muszą się uzupełniać.

ⒸTradycja, 2017

About Jan Kantemir