/> Aktualności – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Aktualności

gwiazda-betlejemska

Od Redaktora Naczelnego

Boże Narodzenie… za pasem. Radośnie nań oczekujemy. Adwent! Wprawdzie powszechnie odczuwana atmosfera katharsis zapisanej cywilizacjami umowy gatunku Homo Sapiens stwarza w tym roku wyjątkowe warunki duchowego przeżywania tradycyjnego święta, ale przecież na południowym zachodzie nocnego nieba zapłonęła znowu, jak 2020 lat temu, betlejemska gwiazda. Niespotykana od dawna koniunkcja dwu planet, z których jedna (Jowisz) od zawsze symbolizuje potęgę i mądrość, a druga (Saturn) ograniczenia, niebezpieczeństwo i tajemnicę. Jeśli wydarzenia sprzed ponad dwu tysiącami lat stanęły u progu naszej cywilizacji, to czemu tegoroczne święto, iluminowane światłem tych samych ciał niebieskich nie miałoby stać się początkiem wypełnienia jej – naszego życia – miłością, prawdą, sprawiedliwością i pokojem?
Życzę Wam moi Drodzy Przyjaciele, aby tak się stało. To właściwie zależy po trochu od nas wszystkich. – Jerzy Terpiłowski

emigracja

Sanacja

Tak się zastanawiam. Historia zatacza koło? W końcu lat 30 ubiegłego wieku mieliśmy podobny polityczny zamęt i zacietrzewienie jak obecnie. Władzę sprawowała post piłsudczykowska elita, głównie urzędników z legionowego zaciągu herosów wojny 20 roku, którzy nigdy nie otrząsnęli się z kultu Marszałka. Fakt braku decydującego o wszystkim wodza paraliżował działania propaństwowe. Tzw. Sanacja koncentrowała się na zwalczaniu organizacji narodowych. Znamy osiągnięcia tego ugrupowania politycznego i pamiętamy, że fiaskiem jego działań była klęska 1939 roku. Przedtem państwo nie potrafiło zorganizować gospodarki na tyle, żeby ludzie mieli pracę i zamiast tego, II Rzeczpospolita załatwiła “eksportową” emigrację Polaków do Francji. W 1934 było już w tym kraju ponad pół miliona naszych Rodaków. Obecnie, w czasie rządów ugrupowania przeprowadzającego sanację państwa w ramach tzw Dobrej Zmiany wyemigrowało już ponad milion Polaków. Nie wiem, czy oceniano wpływ demografii na losy kraju. Wiemy jednak, że jeśli opuści Polskę kolejny milion, to – biorąc pod uwagę m.in. starzenie – nie będzie komu pracować. (Patrz: wykład dr Sławomira Mentzena w Wolnych Mediach) Pytam się zatem Państwa: czy to możliwe, żeby niezniszczalną ideą sanacji jako takiej było oczyszczenie kraju między Wisłą a Bugiem z miejscowej ludności? Czy sanatorzy uważają, że zmniejszanie bezrobocia wynikające z malejącej liczby obywateli zdolnych do pracy jest sukcesem? Może. Brak obywateli gwarantuje przecież zerowe bezrobocie!
Ale, czy naprawdę chcemy oddać polskie ziemie innym narodom?