/> Aktualności – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Aktualności

donald-mocny1

Donald Tusk – Przewodniczący Rady Europy II kadencji w stroju koronacyjnym

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dni Beethovena – cz. 3 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

W końcu Western nic nie powiedział, ale że nie chciało mu się samemu iść na drugi koniec miasta, odpuścił tę prywatkę i znowu poczuł niedosyt, bo nie wiedział, jak by było, gdyby poszedł. Przed samym zmierzchem zapowiadało się na jeszcze gorzej. Podszedł do nich w kawiarni kierownik hotelu, zaaferowany jakiś i czerwony na pysku z nakręcenia. Myśleli, że zakaże grać w brydża, ale nie.
– Panowie wywiesili to ogłoszenie na drzwiach?
“Będzie chryja!?”
– A co tam napisano? – Zapytał Pajajek po chwili ciszy.
– Nie, nie. Może wisieć. Potrzeba mi kogoś, kto zna angielski, mam gości, zgubili się i pytają o coś, a ja nie rozumiem.
– Mogę pogadać, jak pan chce – zgłosił się Western. -Moja babcia była… eee?
– Amerykańską komunistką – wrzucił Pajajek…
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

dni-b-2

Dni Beethovena – cz. 2 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

Kabriolet, dwoje ludzi. Pasażer wysiadł i wszedł do hotelu. “Znam go skądsiś, aha, boksował w tej samej klasie klubowej, co ja” Dziewczyna za kierownicą patrzyła Westernowi prosto w oczy. Odwzajemnił jej spojrzenie i popatrywali tak na siebie dobrą chwilę, a potem ona wrzuciła wsteczny bieg, wyjechała pod kamienicę i z piskiem opon ruszyła ku śródmieściu. “Z filmu. Pewnie przyglądali się całemu zdarzeniu z Tumów. Tak, to ten, dwa lata temu trener poddał mu mnie walkowerem, bo tuż przed spotkaniem zwichnąłem nogę w kostce. Skąd on tutaj? A ta dziewczyna? Aktorka? Piękna!”
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

dni-b-1

Dni Beethovena – cz. 1 (Opowieści “Z ubiegłego wieku”)

Polska, lata sześćdziesiąte XX wieku, Płock, jesień. Wisła rozlewa się szeroko, skręcając w prawo, a na skarpie jej wysokiego brzegu sterczy nowoczesny Hotel Turystyczny. W sali z piętrowymi łóżkami kwateruje kilkunastu studentów odbywających praktykę w okolicznych fermach drobiu. W osobnym pomieszczeniu raz na dwa tygodnie pojawia się Sztaba – ich trzydziestokilkuletni kolega. Podejrzewają, że tylko pogrywa “żelaznego” studenta. I słusznie, bo Sztaba z obowiązku donosi do bezpieki, czy aby nie zajmują się polityką. Zresztą sam się specjalnie z tym nie chowa i czasem pokazuje służbowy pistolet zwany tetetką.
– Ale ja te studia kiedyś skończę, jak kocham zeteserer – mówi. – I powiedzcie sami, czy ja wam w czymś przeszkadzam? Wolne łóżko do dymania chyba się przydaje, nie?
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

motyl

Kapitan “Motyl”

Zbigniew Ścibor-Rylski. “Motyl”. Prezes Związku Powstańców Warszawskich. Wierny tradycji kresowej, szlacheckiej rodziny, kiedy przyszła potrzeba, oddał się bez reszty sprawie niepodległości Rzeczypospolitej. Kampania wrześniowa, potem organizuje odbiór alianckich zrzutów, w powstaniu walczy na Woli i na Starówce – aż do ostatnich jej dni. Dowodzi brawurowym desantem na Śródmieście, później wyprowadza oddział kanałami.