/> Dramat narodowy – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Dramat narodowy


?Gdzie schować liść?? ? pyta retorycznie ojciec Brown, bohater detektywistycznych powieści Gilberta Keitha Chestertona. Oczywiście wśród innych liści, byle było ich odpowiednio dużo. ?A gdzie ukryć kamień??. Na kamienistej plaży.

Skutecznie stosuje tę starą receptę obecna cenzura, podobnie bezlitosna jak niegdyś urzędnicy z ulicy Mysiej, ale jeszcze bardziej bezduszna, działająca automatycznie, na zasadzie – zakodowanej w świadomości decydentów – listy zakazanych pojęć i nazwisk, które nie mogą być upowszechniane, ponieważ nie odpowiadają kanonom politycznej poprawności światowej rewolucji przebiegającej ? jak może nie wszystkim wiadomo – w obszarze świadomości. Cenzurowane jest wszystko, co w jakikolwiek sposób oddziałuje masowo na społeczeństwo.

Nie dziwmy się zatem, że w Polsce księgarnie zalewa grafomania, kinematografię szmira, a repertuar teatrów jest napchany klasyką oraz bylejakością nie mającą wiele wspólnego ze sztuką, a na pewno nic ze sztuką narodową. Aktorzy mają do wyboru: albo w nieskończoność odgrywać dramaty Sofoklesa, Ajschylosa, Szekspira, Moliera, Czechowa, Mickiewicza czy Wyspiańskiego,  albo przedstawiać błahy chłam współczesnych sztuk, nudząc publiczność i poziewując na scenie (sam widziałem). Zgódźmy się, że klasyka grana przez wieki ? nie umniejszając jej wielkości – stała się wiedzą wszystkich, wspólną mądrością i w związku z tym coraz bardziej ociera się o banał. Trzeba ją, co pewien czas, przypominać, żeby nie zatracić poczucia miary. Jest jak wzorzec jednostki metra w S?vres. Jednak nadużywanie czegokolwiek powoduje zmniejszenie zainteresowania, znudzenie, przedmiot atrakcji powszednieje, wielka sztuka staje się skansenem, mimo wielu udanych wysiłków inscenizatorów, aby na nowo uwypuklać zawarte w niej, zawsze aktualne treści. 

Promowany repertuar większości współczesnych twórców jest  zatem ową masą liści czy stertą kamieni, których zadaniem jest  schowanie arcydzieł przed opinią publiczną. To mgła ukrywająca zbrodnię niszczenia nawyku swobodnego myślenia kształtującego niezależny
światopogląd
.

 Cały artykuł w numerze 7/2007 ?Tradycji?, kontakt z redakcją: etradycja@gmail.com

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More Stories From Archiwum

About Andrzej Piargiewicz