/> literatura – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

literatura

Rome

Dramat narodowy

Nie dziwmy się zatem, że w Polsce księgarnie zalewa grafomania, kinematografię szmira, a repertuar teatrów jest napchany klasyką oraz bylejakością nie mającą wiele wspólnego ze sztuką, a na pewno nic ze sztuką narodową. Aktorzy mają do wyboru: albo w nieskończoność odgrywać dramaty Sofoklesa, Ajschylosa, Szekspira, Moliera, Czechowa, Mickiewicza czy Wyspiańskiego, albo przedstawiać błahy chłam współczesnych sztuk, nudząc publiczność i poziewując na scenie (sam widziałem). Zgódźmy się, że klasyka grana przez wieki – nie umniejszając jej wielkości – stała się wiedzą wszystkich, wspólną mądrością i w związku z tym coraz bardziej ociera się o banał.
(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

milosz

Sprawa Miłosza

Zawsze bardzo przejmowało mnie to zdjęcie: Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz i Kazimierz Wyka, nieprawdopodobnie młodzi, siedzą na jakichś deskach, przy jakiejś szopie. To w Krzeszowicach, 1942. Mieszkałem tuż obok, w Krakowie. Wszyscy oni w mniejszym lub większym stopniu oddziałali na moje życie, także przez kontakt osobisty. Ale najbardziej, jak zawsze przy oglądaniu starych zdjęć, przejmuje mnie kontrast między tamtą unieruchomioną chwilą, a przyszłymi, nieprzesądzonymi jeszcze wyborami życia i moją dzisiejszą wiedzą. Upływ czasu, nawet najlepszego, jest zawsze okrutny, a darzyłem tych ludzi zmienną, lecz oczywistą sympatią. Nie wiadomo było, co będzie z Polską, ze światem, z nami. Nie było też wtedy przesądzone, że najważniejszym doświadczeniem, jakie czeka jeszcze nas wszystkich, będzie komunizm.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

poeci

Spór o Polskę

Z wykształcenia obydwaj byli prawnikami, z powołania – poetami. Obydwaj pozostawili po sobie legion naśladowców i epigonów, wyznawców i apologetów. Ich trwająca czterdzieści lat, nad wyraz burzliwa znajomość, obrosła literacką legendą (zwłaszcza, że przywodzi na myśl spór Mickiewicza i Słowackiego), ale również pospolitą plotką, a nawet żenującymi oszczerstwami. Dzieje swojej znajomości zapisali w listach słanych do siebie z miasta do miasta, z kraju do kraju, z kontynentu na kontynent. Nie dość tego, także w dedykowanych sobie nawzajem wierszach, a nawet w wierszach, w których jeden drugiego czynił nie tylko adresatem, ale i bohaterem lirycznym. (…)
Zbiór korespondencji Zbigniewa Herberta z Czesławem Miłoszem z lat 1958-1990 daje wreszcie możliwość wyśledzenia istotnych przyczyn konfliktu między obu poetami, którego erupcja na początku lat 90. wywołała niezliczone komentarze publicystów i literaturoznawców.
Ów konflikt niektórych wtedy zbulwersował, a nawet zgorszył, innych ucieszył, większość jednak chyba zaskoczył.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

literaturka

Literaturka

Czy naprawdę mamy jeszcze literaturę? A może pozostała nam tylko rzeczywistość i język, polski język, o ukształtowanej, ale coraz mniej pamiętanej tradycji?
W tej tradycji coś takiego z całą pewnością było: literatura, czyli rozmowa o świecie, która prowadzona jest w taki sposób, aby miało to zarazem znaczenie artystyczne. Podwójne wymaganie, podwójne przypisanie. Pomińmy kłopoty z pojęciem “rzeczywistość”, stosowanym wobec dzieł, z których jedne mogą opowiadać o snach, inne o mistycznych doświadczeniach, a jeszcze inne – sięgnijmy po klasyczny, Balzakowski pomysł – o przygodach młodego człowieka z prowincji, który postanowił zrobić karierę w stolicy. Załóżmy, że każdy utwór ma moc wskazywania takiego pola odniesień poza sobą, jakie jest mu właściwe.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

ujrzanow_dziecko

“Ujrzanów” (fragment)

“Ube zjawiło się jednak pewnej nocy w domu na Brzeskiej 63, a wszystkim lokatorom wydało się, że znowu lecą bomby. Łomot dochodzący z parteru od frontu był tak głośny, że nie mogło to być nic innego jak tylko walący się ganek. Oprzytomniałem pierwszy i miałem czas, aby zrozumieć skąd pochodzą hałasy. Sypialnia pogrążona jest w tak gęstej ciemności, że nie widzę nawet własnych myśli. (…)”

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

snajper

Snajper

Znakomita proza Jerzego Terpiłowskiego z trudem toruje sobie należne jej miejsce w literaturze polskiej. Ta sytuacja (i nie tylko ona) nasuwa skojarzenie z historią twórczości Conrada. Zawsze uważałem, że aksjologia zawarta w dziełach obydwu ma wiele wspólnego, a ostatnio, kiedy czytałem nową powieść Jerzego (Snajper)[1], uderzyło mnie przedziwne podobieństwo losów, które odnajduję również w rysach charakteru stworzonych przez nich postaci. No cóż… (Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

poland

Gdzie ta Polska?

Gdy w 1956 r. wystawiono w Polsce głośną sztukę Alfreda Jarry?ego Król Ubu, nikt nie patrzył na gorzki, ba, prowokacyjny podtytuł dramatu: Rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie. Wtedy ważne było co innego: do Polski znów przychodziła... Czytaj dalej | Share it now!

herbert

Herbert

Unikał tałatajstwa, nijakości, wyrachowania. Nie bywał, na filmowanych otwarciach, galach, premierach, balach, uroczystościach, obowiązkowych pogrzebach, konferencjach i nagłaśnianych nabożeństwach. Nie było Herberta na zbiorowych zdjęciach… Ilu ludzi poznałoby go na ulicy?

stalin

Dwa obozy

Inteligencja polska od początku swego istnienia dzieliła się, w największym uproszczeniu, na obóz ?europejski? i ?chrześcijański?. (…) Obóz patriotyczny zanikał z biegiem lat… jakby pogodzony z tym, że w powojennym świecie nie ma... Czytaj dalej | Share it now!

dom_lit

Dom Literatury

Uważa się, że ludzie wykształceni są usposobieni bardziej pokojowo niż tak zwani ludzie ciemni. Że niby im dalej od jaskini, tym większa zgoda. Ale prawda leży gdzie indziej niż powszechnie wygłaszane sądy, bo światopoglądowe spory,... Czytaj dalej | Share it now!

Older Posts››