/> Polska lekcja – Tradycja – The Tradition
Go to ...

Tradycja - The Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Polska lekcja



Wątki zawarte w tym artykule wykorzystałem w wykładzie pod tytułem “Przemiany w Polsce lekcją dla Kuby” podczas dyskusji na uniwersytecie w Miami w Instytucie Kubańskim i Studiów Amerykańsko-Kubańskich 13 lutego bieżącego roku. Zadedykowałem swoje wystąpienie walce Guillermo Farinasa odbywającego strajk głodowy w walce o wolność prasy. 

W kołach kubańskich emigrantów i dysydentów wiele mówi się o tym, jak osiągnąć wolność. Ale o wiele mniej o tym, co należy zrobić, kiedy ten radosny moment wreszcie nadejdzie. Znajomość polskich doświadczeń może pomóc Kubańczykom w uniknięciu wielu zagrożeń z tym związanych.

W 1989 roku Polska nie uzyskała pełnej wolności i niezależności. Została poddana jedynie przekształceniu czyli transformacji. Transformacja polega na zmianie kształtu przedmiotu przy zachowaniu jego podstawowych właściwości. W tym wypadku komuniści przepoczwarzyli się, aby dogodnie prosperować w systemie, który wydaje się być liberalną demokracją. Było to możliwe głównie ze względu na brak przygotowania kogokolwiek w Polsce na przyjęcie wolności. 

Dziedzictwo wolności

Dorastając w Polsce lat sześćdziesiątych, odebrałem z domu przekonanie, że mój naród nie jest wolny. Było dla mnie oczywistością, że należy o tę wolność walczyć, że jest ona dla Polaków czymś niezmiernie ważnym. Te przekonania wynikały bardziej z wiary niż z politycznych przesłanek. Nie miało większego znaczenia, czy się w tej walce wygra, czy przegra. Ważne było, żeby walczyć, żeby się nie dać. 

Wierzyłem, że pewnego dnia komunizm upadnie. Jednakże, po przeprowadzeniu się do Stanów Zjednoczonych (1982) i rozpoczęciu tam studiów, usłyszałem od moich amerykańskich profesorów, że marksizm jest w porządku, a Związek Sowiecki pozostanie na zawsze tym, czym jest. 

Mimo wszystko ciągle wierzyłem w jego upadek, ale przestałem już oczekiwać, że stanie się to za mojego życia. W konsekwencji byłem zupełnie nie przygotowany na to, że Związek Sowiecki pewnego dnia upadnie, a Polacy odzyskają wolność. Co gorsza, podobnie nieprzygotowane na wolność były polskie elity na emigracji oraz liderzy polskich dysydentów w Polsce. Wprawdzie w latach 70. i 80. kilka polskich organizacji podziemnych wyrażało lojalność wobec naszego rządu na uchodźstwie w Londynie. Przynajmniej jedna taka tajna organizacja odrzuciła nawet możliwość uznania doświadczeń komunistycznego państwa i opowiedziała się za prawną kontynuacją przedwojennej II Rzeczypospolitej i wolnością dla Polski wedle zasad określonych w konstytucji z 23 kwietnia 1935 roku. Jednakże, wiernym tej idei mężnym niepodległościowcom wyrabiano zawczasu opinię egzotycznych przeżytków i oszołomów. 

Rok 1989 

Nic więc dziwnego, że w 1989 roku, kiedy Polska stopniowo powiększała pole manewru, zarówno w sprawach wewnętrznych, jak na arenie międzynarodowej – postulaty outsiderów zostały kompletnie zignorowane. Niemniej naród polski poczynił od tego czasu ogromny postęp. Demokracja oddziaływa zarówno oficjalnie, jak faktycznie. Zliberalizowano prawo i środki prawnego przymusu. Prasa jest autentycznie wolna, elita władzy – zdecydowanie pluralistyczna w obszarze politycznym, społecznym, kulturalnym i gospodarczym. Jak grzyby po deszczu powstają inicjatywy w obszarze prywatnego szkolnictwa czy edukacji, a kontaktów z wolnym światem nic już nie jest w stanie zahamować. Zreformowano gospodarkę, sklepy są pełne, inflacja zatrzymana na poziomie minimalnym, zagraniczni inwestorzy są raczej zainteresowani Polską. Granice Polski jako członka NATO i Wspólnoty Europejskiej wydają się bezpieczne. Wydawałoby się zatem, że nie ma się na co uskarżać, gdyby nie negatywne skutki transformacji.

 Cały artykuł w numerze 2/2006 ?Tradycji?, kontakt z redakcją: etradycja@gmail.com

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

More Stories From Archiwum

About prof. Marek Jan Chodakiewicz