/> Teksty – Tradycja – Tradition
Go to ...

Tradycja - Tradition

Pismo - Forum światopoglądowe

Teksty

Praying Woman

„Imperium obłudy” (fragment)

Niedzielny ranek w El Paradiso był prawdziwie odświętny. Lekki wiaterek rozwiał mgłę i słońce przygrzewało akurat na tyle, aby zachęcić rozespanych ludzi do życia. Pachniały kwiaty otrząsające się z kropel rosy, a ptaki ,,głosiły chwałę Pana” radośniej niż zwykle. George O`Connor obejmował zachwyconym spojrzeniem twarz Beatrice siedzącej po drugiej stronie stolika zastawionego śniadaniem. Odwzajemniła spojrzenie uśmiechem.
– Mamy tu kościół, może chcesz być dzisiaj bliżej Boga? – spytała.
– Bóg jest wszędzie, gdzie pięknie – oświadczył pisarz. – Nie ma tam zbyt wielu ludzi. W twoim towarzystwie także odczuwam jego obecność…
Na twarzy dziewczyny odmalowało się zakłopotanie.
– …ale oczywiście chętnie pójdę z tobą – dodał pośpiesznie George.
– Trzeba chodzić do kościoła – stwierdziła Beatrice. – Jeżeli chcesz iść ze mną, to zróbmy to zaraz po śniadaniu. Będzie El Padre.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

imperium

“Imperium obłudy” – recenzja

Przeczytałem książkę jednym tchem, kończąc późno w nocy, bo nie mogłem się od niej oderwać aż do ostatniej strony. Przez cały czas nurtowało mnie pytanie, kim tak naprawdę Pan jest. Podziwiam rozmiar Pańskiej wiedzy i mądrość, z jaką feruje Pan opinie zawarte w kilkuset zdaniach (a także ukryte między wierszami) powieści. Fabuła jest genialna, a akcja robi wrażenie fascynującego filmu oglądanego oczyma czytelnika. Dialogi sięgają szczytów literackiej sztuki tak jak i dbałość o najmniejszy nawet szczegół, czy epizod w wyniku czego wszystko to wydaje się tak rzeczywiste…

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

czarnoruska

“Czarnoruska kronika trędowatych” (fragment)

Przekładam to z języka czarnoruskiego i bardzo się martwię, czy znowu czegoś nie przekabaciłem na swoje, to znaczy, nie napisałem tak, jak chcę, żeby było, a nie tak, jak jest. Nie wiem, na przykład, czy wuj na pewno napisał “naszą nację”, czy może “nasze nacje”, czy jemu chodziło o jedną litewską, czy o wiele litewskich nacji, skoro forma gramatyczna tego wyraźnie nie rozróżnia, ani wuj nazbyt czytelnie swoich cyrylickich haczyków nie stawia. Ja wiem, że to jest ważne, inaczej o tym bym nie wspominał, kopista ze mnie jak trąba. Kiedy wuj znowu się pojawi, przepytam go w tej sprawie, jeśli nie zapomnę. Czasem przychodzi nad ranem, gdy mróz największy i wszędzie się robi zimno, aż na dworze drzewa pękają. W ogóle czas to taki, że truchleją ptaki i serca ludzi.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

kronika

“Czarnoruska kronika trędowatych” – nota wydawcy

(…) Jest to powieść historiozoficzna i historyczna, spod znaku fantastyki historycznej równocześnie. Jej problematyka nie może być jednak Polakom obojętna, bo jest to próba upomnienia się o prawa i dokonania Rusi Czarnej, czyli rejonu dorzecza górnego Niemna z Nowogródkiem, Nieświeżem, Wołkowyskiem, w XIV wieku jednym z centralnych obszarów W. Ks. Litewskiego. To właśnie w Wołkowysku doszło do historycznej ugody między Polską a Jagiełłą, chociaż pamiętamy głównie analogiczne spotkanie w Krewie (…)

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

ujrzanow_dziecko

“Ujrzanów” (fragment)

“Ube zjawiło się jednak pewnej nocy w domu na Brzeskiej 63, a wszystkim lokatorom wydało się, że znowu lecą bomby. Łomot dochodzący z parteru od frontu był tak głośny, że nie mogło to być nic innego jak tylko walący się ganek. Oprzytomniałem pierwszy i miałem czas, aby zrozumieć skąd pochodzą hałasy. Sypialnia pogrążona jest w tak gęstej ciemności, że nie widzę nawet własnych myśli. (…)”

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)

dworek

“Ujrzanów” – recenzja

Autor, posługując się dziecięcą logiką, precyzyjnie rejestruje zarówno wydarzenia, jak postawy ludzi wobec dramatycznych sytuacji. Uwidacznia siłę przywiązania do wiary, która pomaga przetrwać najgorsze i powstrzymuje przed podejmowaniem hańbiących decyzji.

Podobnie samotny w kosmosie, jak wyimaginowany Mały Książę – bohater „Ujrzanowa” jest jednak tworem z krwi i kości wystawionym na bezwzględne okrucieństwa; cierpi głód, nędzę, opuszczenie, odczuwa ból bitych i strach mordowanych.

(Kliknij na tytuł i czytaj dalej…)